Dzieci, Zdrowie i uroda

Pieluszkowe zapalenie skóry
Czym jest pieluszkowe zapalenie skóry?

Skóra niemowlęcia, z racji tego, iż nie ma dostatecznie wykształconego płaszcza lipidowego, jest niezwykle delikatna i narażona na działanie czynników drażniących. Należą do nich: wilgoć, temperatura, substancje chemiczne, uszkodzenia mechaniczne, alergeny. Uszkodzona skóra narażona jest na zakażenia bakteriami i grzybami. W miejscach, które szczelnie zakrywa pieluszka, pod wpływem wilgoci, braku dostępu tlenu, podwyższonej temperatury, bardzo często dochodzi do odparzeń i podrażnień delikatnej skóry dziecka. Dodatkowo materiał pieluszki może uszkadzać naskórek mechanicznie, poprzez pocieranie i przesuwanie się. Od odparzenia u niemowlaka, to już tylko krok do pieluszkowego zapalenia skóry. Objawia się ono silnym zaczerwienieniem, ociepleniem skóry, łuszczeniem, często pojawiają się grudki wypełnione płynem, krostki, nadżerki. Dziecko przy tym staje się płaczliwe, niespokojne, ponieważ skóra boli, piecze i swędzi, a kolejne oddanie moczu czy kału potęguje objawy. Przy braku odpowiedniego leczenia, może dojść do nadkażeń bakteryjnych oraz grzybiczych.

Leczenie pieluszkowego zapalenia skóry

O ile odparzenia pieluszkowe o niezbyt nasilonych objawach, możemy leczyć samodzielnie, o tyle już pieluszkowe zapalenie skóry, zwłaszcza gdy objawia się grudkowatą, ropną wysypką, miodowożółtymi strupkami, nadżerkami – bezwzględnie wymaga konsultacji pediatry. Pieluszkowe zapalenie skóry leczy się na ogół miejscowo, stosując preparaty przeciwzapalne z dodatkiem sterydu. Jak powszechnie wiadomo leczenie sterydami, zwłaszcza małych dzieci, obarczone jest wieloma skutkami ubocznymi, dlatego z tych preparatów należy korzystać z dużą ostrożnością. Alternatywą dla leczenia sterydowego są obecnie inhibitory kalceneuryny. Jednak i te preparaty mają ograniczenia w stosowaniu i ich użycie za każdym razem powinno być monitorowane przez lekarza. Gdy dojdzie do nadkażenia drożdżakami, stosuje się maści przeciwgrzybicze. W przypadku zakażenia bakteryjnego, w zależności od nasilenia objawów i rodzaju drobnoustrojów, lekarz zaleca miejscowe lub ogólne leczenie antybiotykami.

Lepiej zapobiegać niż leczyć!

Podstawą w utrzymaniu dobrego stanu skóry na pupie niemowlaka jest jak najczęstsze „wietrzenie” tych stref. Stały dostęp tlenu, zapobiega powstawaniu oparzeń, a co za tym idzie stanom zapalnym skóry dziecka. Pozostawianie dziecka bez owijania w pieluszkę na kilka, a nawet kilkanaście minut przy przewijaniu lub kąpieli przyniesie wymierne efekty. Wystarczy podłożyć pod niemowlaczka nieprzemakalny podkład i pozwolić mu swobodnie poruszać nóżkami, wentylując i susząc przy tym strefy intymne. Należy ściśle przestrzegać zasad higieny. Pieluszkę należy zmieniać u noworodka co godzinę, a u starszych dzieci co 3-4 godziny oraz jak najszybciej po defekacji. Przy każdej zmianie pieluszki skórę należy przemyć, najlepiej letnią wodą, a gdy jesteśmy poza domem, nawilżaną chusteczką. Do podmywania i kąpieli należy używać delikatnych kosmetyków, przeznaczonych dla niemowląt. Skórę należy osuszać delikatnie, nie pocierać, a dotykając ręcznikiem lub pieluszką tetrową. Podstawą w zapobieganiu pieluszkowego zapalenia skóry jest dobry krem przeznaczony dla niemowląt. Nie stosujmy go jednak w nadmiarze, gdyż skóra zbyt grubo pokryta kremem, nie będzie oddychać i w efekcie może dojść do odparzeń i podrażnień. Można stosować także zasypkę dla niemowląt lub oliwkę. Starym sprawdzonym i naturalnym sposobem w zapobieganiu i leczeniu podrażnień skórnych u dzieci są lecznicze kąpiele: w krochmalu, z dodatkiem rumianku lub siemienia lnianego.

źródła zdjęć: www.pinterest.com
źródła: www.mp.pl

Bez kategorii

Zero Waste – o co chodzi w tym trendzie?

Większość z Was z pewnością nie raz spotkała się z określeniem, jakim jest Zero Waste. Czas je nieco przybliżyć oraz ocenić, czy jest to coś, czego chcielibyśmy spróbować.

O co właściwie chodzi z tym Zero Waste?

Moda na życie według nieznanych do tej pory schematów trwa. Co jakiś czas kolorowe pisma, znane osoby czy przekazy reklamowe zachęcają nas do wdrażania nowych zasad i idei. Tym razem padło na filozofię Zero Waste. Pojęcie, o jakim mowa ogólnie mówiąc oznacza styl życia, w którym pierwsze skrzypce odgrywa troska o środowisko naturalne. Narzędzie, jakim się w tym celu posługujemy to  ograniczenie produkcji śmieci, czyli wszelkiego typu odpadów niebiodegradowalnych. Jako propagatorkę tej idei uznawana jest Bea Johnson, która w ramach eksperymentu postanowiła przez rok żyć bez wytwarzania śmieci. Jego wyniki opublikowała na stronach prowadzonego przez siebie bloga, który szybko zyskał sporą aprobatę i rzesze wiernych naśladowców w Europie, ale i na całym świecie.

orzechy

Jak żyć w zgodzie z tym trendem?

Pierwsza i najważniejsza zasada realizująca ideologię Zero Waste to zastąpienie produktów czy przedmiotów jednorazowego użycia – wielorazowymi. Po drugie, zamiast od razu wyrzucać coś, co się popsuło lub zużyło, zastanówmy się, czy można to wykorzystać w jakiś inny przydatny sposób. Spróbujmy też to naprawić we własnym zakresie. Po trzecie unikajmy jedzenia na wynos. Ewentualnie zabierzmy ze sobą własny pojemnik i zapytajmy, czy możemy się nim posłużyć. Kolejna zasada to wymiana, zamiast kupowania. W ten sposób nie wyrzucamy i nie kolekcjonujemy tego, czego już nie potrzebujemy. Stajemy się też posiadaczami wyłącznie rzeczy, które są nam niezbędne.

Chcąc żyć w zgodzie z zasadami Zero Waste stosujmy naturalne metody sprzątania czy dbania o urodę. Gotowe przepisy na kosmetyki domowej produkcji czy środki czystości znajdziemy bez trudu w sieci. Zero Waste to „zero marnotrawstwa”, zatem zgodnie z tą zasadą rezygnujemy z marnowania żywności. Starajmy się wykorzystywać resztki produktów tworząc sałatki czy robiąc z nich placuszki. Nadmiar jedzenia możemy też zawsze oddać potrzebującym. Służą temu, chociażby specjalne Jadłodzielnie oraz grupy informacyjne na fb. Możemy też zawsze podzielić się z sąsiadem. Jeśli to dla nas za trudne bądź niemożliwe spróbujmy nie kupować jedzenia na zapas – zwłaszcza produktów, których nie da się zamrozić lub długo przechowywać.

Uważnie czytajmy etykiety produktów czy przedmiotów, które nabywamy. Zwracajmy uwagę nie tylko na to, co się w nich znajduje. Sprawdźmy, czy producent nie pisze o tym, że dany produkt lub jego opakowanie mogą być poddane recyklingowi. Starajmy się też wykorzystywać ponownie niektóre pojemniki – niekoniecznie zgodnie z ich przeznaczeniem. Na przykład tekturowe pudełka można okleić lub pomalować i stworzyć z nich organizery. Szklane butelki czy słoiki mogą pomóc w przechowywaniu sypkich produktów bądź stać się ciekawym elementem dekoracyjnym.

jabłka

Poznaj zalety i minusy życia Zero Waste

Zastanawiacie się, czy warto dołączyć do zwolenników tego najnowszego trendu? Zalety takiej decyzji są dość przekonujące. Przede wszystkim pomagacie w pewien sposób zadbać o środowisko naturalne, które zewsząd zalewa fala śmieci. Uwierzcie, że jednostka i jej działania w tym celu, też mają spore znaczenie. Po drugie robicie coś dla swojego zdrowia. Idea Zero Waste skłania nas do korzystania z eko-produktów oraz takich, które bazują na naturalnych składnikach. W ten sposób do Waszych organizmów trafia dużo mniej chemii. Żywność bez sztucznych dodatków, też jest zdrowsza, ale i lepiej smakuje. Na takiej zmianie skorzystają też Wasze portfele. Z pewnością nauczycie się żyć bardziej oszczędnie, a nawet o wiele praktyczniej. Ze względu na to, że Zero Waste zachęca do nadawaniu wielu przedmiotom i ubraniom drugiego życia, staniecie się również nieco bardziej kreatywni. Przekonacie się też, jak ważne jest czytanie etykiet lub wszelkich dopisków producentów na opakowaniach.

Zero Waste posiada jednak i swoje słabe strony. Nie zawsze spotkacie się ze zrozumieniem ze strony otoczenia. Jeśli więc nie lubicie „wybiegać przed szereg”, to macie dwa wyjścia. Działać po cichu i tylko w obrębie własnego domu i najbliższego środowiska. Drugie to całkowita rezygnacja z wprowadzenia zasad Zero Waste do swojego życia i świata. Nie zawsze Zero Waste oznacza oszczędności. Zwłaszcza na początku, kiedy trzeba zainwestować we własne opakowania typu torby na zakupy czy inne produkty biodegradowalne. Niestety rynek doskonale orientuje się w tym, co na czasie i sprytnie wykorzystuje daną ideologię na własny użytek. Nie inaczej jest z Zero Waste. Pocieszający jest tu jedynie fakt, że to jednorazowy wydatek. Później będzie już tylko łatwiej.

Bycie Zero Waste to dość trudne wyzwanie, ale nie niemożliwe do wykonania. Wystarczy tylko wcześniej przemyśleć strategię działania w tym celu oraz realnie ocenić, które zasady możemy wprowadzić do swojego życia. Możemy też próbować namawiać innych do dołączenia do nas, ale nie róbmy tego na siłę. Niech to będzie ich osobisty wybór. I rzecz najważniejsza: pamiętajmy również, by nie popadać w skrajności. Nie musimy od razu stosować się do wszystkich proponowanych zasad. Wystarczy wcielić kilka z nich w życie lub potraktować, jako okresowe wyzwanie.

Bez kategorii

Ford Ecoboost 1.0 – najważniejsze zalety

Kompaktowy silnik Forda o pojemności 1 litra i niezwykłej mocy, docenili nie tylko użytkownicy modeli, w których został zastosowany, ale i specjaliści. Poznaj jego najmocniejsze strony.

Ford EcoBoost – co to takiego?

Ecoboost odnosi się do grupy silników z nowoczesnymi technologiami, które Ford zaczął produkować w 2009 roku. W masowej produkcji pojawiły się one w 2013 roku. Na szczególne wyróżnienie zasłużyła najmniejsza z wypuszczonych jednostek o pojemności 1 litra. Ford zadbał, aby jego niewielki EcoBoost był jednocześnie ekonomiczny, dynamiczny oraz przyjazny dla środowiska. W ten sposób powstała kompaktowa jednostka, która ogranicza zużycie paliwa oraz obniża emisję CO2. Pozwala przy tym właścicielom cieszyć się z przyjemnej szybkiej jazdy.

 ford dashboard

Ecoboost 1.0 to jednostka trzycylindrowa, energooszczędna, która może poszczycić się własnym zaawansowanym systemem turbodoładowania EcoBoost. Jego producent zastosował w nim także bezpośredni wtrysk paliwa, aluminiową głowicę i nowoczesne technologie Twin-Independent Wave Camshaft Timing. Silnik dostępny jest w kilku wersjach pozwalających na rozwinięcie następujących prędkości: 100 KM, 120 KM, 125KM oraz 140KM. Mały kompaktowy EcoBoost znalazł się m.in. w takich modelach jak: Ford Fiesta, Mondeo, EcoSport, Focus, Transit Courier oraz B-Max i C-Max. Więcej szczegółów na temat jego budowy możecie znaleźć na tej stronie internetowej.

Jakie są jego mocne strony?

Najbardziej doceniany atut, w jaki Ford wyposażył swój EcoBoost 1.0 to jego energooszczędność. Najnowszy model silnika posiada funkcję automatycznego wyłączania jednego z trzech cylindrów, kiedy pojazd nie musi wykorzystywać całej swojej mocy. Jednostkę EcoBoost 1.0 wyróżnia również jej wysoka bezawaryjność. Ponadto kierowcy ocenili na plus zminimalizowaną turbosprężarkę, dzięki której silnik może zacząć pracować przy najniższych obrotach, dbając jednocześnie o równomierne oddawanie mocy. Kolejny atut, jaki dostrzegli kierowcy to budowa układu chłodzenia, który ogranicza znacznie zużycie paliwa. Specjaliści docenili natomiast takie atuty tej jednostki jak: kombinacja osiągów, zastosowane rozwiązania technologiczne oraz ekonomiczność.

Ford

Zdrowie i uroda

Włosy na wakacjach

Wakacje to nie jest najszczęśliwszy czas dla włosów. Pod wpływem ostrego słońca włosy wysuszają się, piasek, chlor z basenu, także im nie służy. Po urlopie, nasze włosy stają się osłabione, „zmęczone”, pozbawione blasku, kruszą się i łamią. Czy można temu zapobiec? Jak wraz z urlopem dla ciała i ducha, dać urlop i oddech swoim włosom? Oto kilka praktycznych porad.

Jak dbać o włosy na urlopie?

Aby po wakacjach nasze włosy pozostały lśniące i zdrowe, warto podczas urlopu zająć się nimi w nieco inny sposób, niż robimy to rutynowo. Przede wszystkim wakacje to czas, kiedy powinnyśmy dać odpocząć włosom. Ograniczmy zabiegi stylizacyjne i kosmetyki do minimum. Zrezygnujmy na ten czas z prostownicy i lokówki. Postawmy za to na pielęgnację i ochronę.

Jakie kosmetyki do włosów spakować do walizki?

To, co jest absolutnym minimum, jakie powinno się znaleźć w wakacyjnej kosmetyczce, to łagodny szampon, odżywka lub balsam oraz preparat ochronny do włosów z filtrem . Z walizki wypakujmy natomiast prostownicę, lokówkę i lakier. Możemy spakować małe opakowanie suchego szamponu – uratuje naszą fryzurę wieczorową porą, po całodziennym plażowaniu. Stosujmy go jedynie w wyjątkowych sytuacjach i w niewielkiej ilości. W walizce nie może zabraknąć ochrony głowy w postaci chustki, kapelusza czy czapki. Nie tylko zabezpieczy nas przed przegrzaniem i udarem, a także ochroni nasze włosy przed działaniem promieni słonecznych.

Mycie i pielęgnacja włosów podczas urlopu

Podczas wakacji głowę myjemy często, więc postawmy na delikatne oczyszczanie. Nie stosujmy szamponu przeciw przetłuszczaniu, gdyż zbyt wysusza włosy i skórę głowy. Doskonałym sposobem na poprawę kondycji włosów podczas zabiegu mycia głowy, jest metoda OMO (odżywka – mycie – odżywka). W pierwszym etapie, wmasowujemy we włosy odżywkę, omijając skórę głowy, preparat możemy pozostawić na włosach od kilku do kilkudziesięciu minut, następnie zwilżamy włosy wodą i myjemy je, kolejno, na skórę głowy, nakładamy szampon, myjemy  skórę głowy, spłukujemy i nakładamy odżywkę, balsam lub maskę i po odpowiednim czasie, spłukujemy. Zmiana sposobu mycia głowy daje zauważalne rezultaty już po kilkunastu dnia regularnego stosowania. Nie rezygnujmy z niej także po wakacjach. Zamiast suszenia włosów suszarką pozwólmy im wyschnąć naturalnie. Zrezygnujmy z lokówki – na noc zawińmy włosy w koczek na czubku głowy. Długie włosy, podczas pobytu na plaży splatajmy w koki lub warkocze, chowajmy pod nakryciami głowy. Po kąpieli w basenie, szybko umyjmy głowę, gdyż pozostawiony na włosach chlor działa na nie bardzo niekorzystnie. Podobnie po kąpieli w morskiej wodzie.

Nie zapomnij o ochronie

Ostre słońce bardzo niekorzystnie wpływa na włosy. Szczególnie wrażliwe na działanie promieni słonecznych są włosy rozjaśniane lub osłabione zabiegami fryzjerskimi, wysokoporowate. To o nie powinnyśmy zadbać w szczególny sposób. Nie wystarczy chowanie ich pod kapeluszem. Włosy, podobnie jak skórę należy zabezpieczyć kosmetykami z filtrem ochronnym. W drogerii dostaniemy cała gamę preparatów, najczęściej w postaci olejków lub mgiełek. Jeśli jednak nie chcemy kupować dodatkowego kosmetyku, do zabezpieczenia włosów możemy użyć balsamu z filtrem, tego, który używamy do ciała. Włosy doskonale chronią także naturalne olejki: arganowy, masło shea, koksowy.

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Dzieci, Gotowanie, Zdrowie i uroda

Truskawki – pierwsze dary lata cz.II

Czy truskawki są zdrowe?

Na właściwościach antyoksydacyjnych nie kończą się zdrowotne właściwości truskawek. Owoce te zawierają także inne witaminy: B2, B3. A także witaminę A oraz E, znane ze swych właściwości przeciwstarzeniowych. Te czerwone, soczyste owoce, mają w sobie także mnóstwo składników mineralnych, fosforu i krzemu (wspomagają zdrowy wygląd skóry, włosów i paznokci, wzmacniają układ kostny), magnezu i manganu (wspierają prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, zapobiegają zmęczeniu), a także potasu, wapnia, cynku i żelaza. Truskawki polecane są osobom cierpiącym na anemię i niedobory witamin. Dodatkowo, owoce zawierają całkiem sporo błonnika (2 gramy w 100 gramach owoców), który jak wiadomo, wspomaga perystaltykę jelit, zapobiegając przy tym nowotworom jelita grubego. Truskawki działają ochronnie na błonę śluzową żołądka oraz przeciwdziałają stanom zapalnym jelit. Owoce mają silne działanie moczopędne, przez co działają oczyszczająco na organizm, oraz wspomagają pracę układu moczowego i nerek. Olej z pestek truskawek, bardzo aromatyczny, o ciemnozielonym zabarwieniu, używany jest w kosmetyce, do pielęgnacji skóry suchej, zniszczonej oraz trądzikowej. Olej wykazuje działanie przeciwzapalne, antybakteryjne, regulujące wydzielanie sebum, a także ujędrniające i przeciwstarzeniowe.

Truskawki a alergia

Truskawki często wykazują właściwości alergizujące. Nie poleca się ich podawania małym dzidziom. Po 10 miesiącu życia, należy wprowadzać je do diety ostrożnie, obserwując reakcję organizmu. Pamiętajmy, jednak, że alergii możemy nabawić się w każdym wieku. Dlatego, jeśli po zjedzeniu owoców, zaobserwujemy u siebie pokrzywkę, wsypkę lub dolegliwości jelitowe – z dużym prawdopodobieństwem winowajcą są właśnie truskawki. Wspominane objawy mogą być efektem nie tyle samej alergii, co reakcji organizmu na obecność w owocach pozostałości środków ochrony roślin (miedzy innymi pestycydów). Niestety truskawki są mało odporne na choroby, grzyby, szkodniki, dlatego przy ich uprawach stosuje się całą gamę przeróżnych preparatów chemicznych, mających na celu ich ochronę, wspomagających owocowanie, dojrzewanie. Owoce  mają skłonność kumulowania w sobie pozostałości związków chemicznych, jak również zanieczyszczeń gleby (m. in. metali ciężkich). Najlepiej hodować owoce samemu, w przydomowym ogródku, lub kupować ze sprawdzonego źródła. Należy wspomnieć, że truskawki zwierają w sobie naturalny kwas salicylowy, dlatego powinny uważać na nie osoby z uczuleniem na ten związek.

źródła:www.pl.wikipedia.org; www.poradnikzdrowie.pl; www.kobieta.onet.pl

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Dzieci, Gotowanie, Zdrowie i uroda

Truskawki – pierwsze dary lata cz.I

Co to jest truskawka i skąd się wzięła ?

Truskawki – pierwsze dary lata. Część 1Truskawki powstały przez przypadek, poprzez skrzyżowanie dwóch gatunków poziomek: chilijskiej i wirginijskiej, na początku XVIII wieku. Początkowo uprawiana gównie w Wielkiej Brytanii (początek upraw – 1817 r.), rozkwit nastąpił w Stanach Zjednoczonych, w połowie XIX wieku. Uprawiana jest w klimacie umiarkowanym oraz chłodniejszych rejonach klimatu podzwrotnikowego. Największym producentem tego owocu są Stany Zjednoczone, następnie kolejno: Hiszpania, Rosja i Turcja. Polska plasuje się na siódmej pozycji. Polska odmiana „truskawka kaszubska” została wpisana do europejskiego systemu nazw i oznaczeń geograficznych. Jest to system ochrony produktów rolnych, wytwarzanych regionalnie, w tradycyjny sposób na określonym obszarze, mający na celu ochronę nazw i zapewnienie autentyczności produktów.

Czy truskawki są zdrowe?

Truskawki – pierwsze dary lata. Część 1Truskawki są skarbnicą witamin i składników mineralnych wspierających nasze zdrowie, urodę i pomagających zachować szczupłą sylwetkę. Truskawki są ubogokaloryczne – 100 gram tych owoców, to tylko 32 kcal. Dlatego, nawet osoby będące na diecie, mogą jeść je bez ograniczeń. Zawierają fruktozę, czyli cukier metabolizowany bez udziału insuliny, oraz mają niski indeks glikemiczny (IG=40), dzięki temu mogą delektować się nimi diabetycy. Truskawki są źródłem witaminy C, zawierają jej więcej niż pomarańcze (100 gram – 60 mg kwasu askorbinowego). Już szklanka tych owoców zapewnia dzienne zapotrzebowanie na tą witaminę. Jak wiadomo, witamina C, jest bardzo silnym antyoksydantem, dzięki czemu zapobiega procesom nowotworowym oraz starzeniowym komórek, chroni je przed stresem oksydacyjnym. Neutralizuje rakotwórcze działanie innych związków, np. N-nitrozoamin, powstających wskutek termicznego przetwarzania żywności. Truskawki zawierają też drugi silny antyoksydant- kwas elagowy. Oprócz tego, owoce te bogate są we flawonoidy: antocyjany, katechiny. Substancje mają dobroczynne działanie na układ naczyniowo – sercowy. Przeciwdziałają zakrzepicy, miażdżycy, pomagają obniżyć poziom cholesterolu, zmniejszają ryzyko zawalu serca.

źródła:www.pl.wikipedia.org; www.poradnikzdrowie.pl; www.kobieta.onet.pl

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Gotowanie

Najlepsza pizza w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku!

Najlepsza pizza w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku?

pizzaOjczyzną pizzy – placka, który zna i kocha cały świat – jest Neapol. Nie wiadomo dokładnie kto i kiedy przyrządził pierwszą pizzę. Wiadomo jednak, że było to przed wyprawą Kolumba do Ameryki (1492 r.). Wiemy natomiast, kiedy powstała pierwsza pizza Margherita (nazwa pochodzi od imienia królowej, dla której przyrządzono w 1889 roku pizzę w kolorach włoskiej flagi – zielone liście bazylii, sera mozzarella i dojrzałych pomidorów). Neapolitańską pizzę rozsławili na całym świecie włoscy emigranci, którzy w różnych miastach świata otwierali swoje pizzerie.

Również w Polsce w wielu miastach znajdziemy tradycyjne pizzerie. Najlepsza pizza w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku to okrągły placek z nadzieniem przyrządzanym z dwóch-trzech składników. Najczęściej placek na wierzchu posmarowany jest oliwą, a następnie posypany składnikami typu pomidory, czosnek, owoce morza, grzyby, warzywa, ser mozzarella i świeżymi ziołami – głównie oregano i bazylią.

Pizza – placek, który zna cały światpizza

Jeśli masz więcej czasu i motywacji, aby samemu przyrządzić włoską pizzę, będziesz potrzebować kilku rad!

  • Do pizzy tylko mozzarella – pizza Quattro Formaggi (cztery sery) jest jednym z nielicznych wyjątków, gdzie stosuje się do placka różne sery, bo to mozzarella jest królową pizzy!
  • Zamiast rozwałkowywać ciasto, można je rozpłaszczać ręką równomiernie rozkładając na dnie okrągłej formy.
  • Podawać pizzę możesz na drewnianej desce, fajnie wygląda pizza podana na płytkich talerzach z ciekawymi zdobieniami.

Jeśli nie masz ochoty samemu przygotować pizzy, zaproś przyjaciół do sprawdzonej pizzerii lub w prosty sposób zamów pizzę z dostawą do domu!

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Dom

Wnętrze w stylu Hampton

Skąd pochodzi styl Hampton?

Hampton to malownicza, nadmorska miejscowość położona na wschodnim krańcu Long Island. To tam najbogatsi mieszkańcy Nowego Jorku urządzali swoje luksusowe, letnie wille. W ten sposób zrodził się jeden z najbardziej eleganckich i wysmakowanych stylów w aranżacji wnętrz – styl Hampton.

Co wyróżnia styl Hampton?

Wnętrze w stylu HamptonBłękitna woda, biel morskiej piany, wyrzucone przez morze kawałki rozbielonego solą drewna, muszle, a wszystko to w połączeniu z dużymi, przestronnymi wnętrzami – to główne inspiracje stylu Hampton. Nienachalny luksus, naturalne materiały, przestronne pomieszczenia, wysokiej jakości meble i dodatki – w taki sposób inspiracje morzem przekładają się na sposób urządzania wnętrz w stylu Hampton.

Materiały i kolory

Podstawowym kolorem i tłem mieszkań w stylu Hampton jest biel. Doskonale komponują się z nią jasne beże, błękity, rozbielone szarości. Wyraziste barwy, typu granat, turkus, ultramaryna, brąz, występują jedynie jako pojedyncze, kontrastowe akcenty. Materiały we wnętrzach Hampton są naturalne. Króluje drewno, kamień, trawa morska, wiklina, szkło, ceramika. Jeśli chodzi o tkaniny, to wnętrza otulają naturalne lny, skóra, bawełna – w postaci długich zasłon, obrusów, poduszek, pledów. Wzory, jakie dominują w aranżacjach w tym stylu, to pasy, marokańska koniczyna, krata, wzory geometryczne, motywy roślinne.

Meble i dodatki

Wnętrze w stylu HamptonMeble w stylu Hampton są klasyczne i eleganckie. Wykonane z wysokiej jakości materiałów. Króluje prostota i symetria. Duże, wygodne sofy, stoliki kawowe na cienkich prostych nogach, ułożone symetrycznie, pikowane pufy oraz fotele. W styl Hampton doskonale wpisują się meble antyczne, ale nie te mocno zdobione, z czasów Ludwika XIV, a raczej z przełomu XIX i XX wielu. Lampy i żyrandole są na ogół duże, o prostych, klasycznych formach. Elegancję wnętrz przełamują dodatki inspirowane morzem: muszle, kamienie, ceramiczne i szklane, a także rybackie sieci i liny żeglarskie, zawieszone na ścianach. We wnętrzach w stylu Hampton nie może zabraknąć świeżych kwiatów.

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Moda

Przedłużanie paznokci żelem krok po kroku – część 2

Nadbudowa paznokci żelem

Po przygotowaniu płytki paznokcia i pomalowaniu go bazą, możemy przystąpić do kolejnego etapu, jakim jest nadbudowa paznokcia za pomocą żelu. Pod naturalną płytkę podkładamy papierową formę. Owijamy nią palec, tak aby powstał szpiczasty czubek, w miejscu gdzie ma być paznokieć, kocówki sklejamy ze sobą po drugiej stronie palca. Formy mają zazwyczaj nadrukowaną skalę. Ułatwia to nałożenie żelu na wszystkie paznokcie, mniej więcej na taką samą długość. Na naturalną płytkę, oraz przyklejoną formę nakładamy równomiernie, pędzelkiem, warstwę żelu. Umieszczamy dłoń pod lampą. Długość utwardzania żelu zależy od mocy lampy. Przeważnie, na etykiecie preparatu są wskazówki, jak długo należy go utwardzać w jakiej lampie. Standardowo, przy lampie średniej mocy optymalny czas to 60 sekund. Następnie kładziemy drugą warstwę żelu. Tym razem nieco większą krople nakładamy na sam środek paznokcia, tak aby później przy pomocy pilnika nadać paznokciu naturalnie wyglądający, lekko wypukły kształt płytki (tzw. krzywa C).

Utwardzamy żel w lampie. Następnie ściągamy formę. Sprawdzamy, czy żel na paznokciach dobrze się trzyma i czy jest twardy. Jeśli te warunki są spełnione, przystępujemy wyszlifowania żelu i nadania paznokciu odpowiedniego kształtu. Zaczynamy od pilnika o dużej ziarnistości, wygładzamy i wykańczamy, przy pomocy bloku polerskiego. Po skończeniu piłowania, pozbywamy się pyłu z rąk jak oraz stanowiska pracy. Nie zapominajmy o tym, bo gdy pyłki dostaną się on na paznokieć lub top podczas malowania, zepsują efekt, na lakierze powstaną grudki, a top nie da efektu nabłyszczenia. Następnie przecieramy płytkę cleanerem i możemy przystąpić do malowania paznokci lakierem . Jak zrobić to prawidłowo, opisałam we wpisie  o manicure hybrydowym (tutaj). Paznokcie malujemy dwukrotnie, po każdym malowaniu utwardzając odpowiednią ilość czasu w lampie, nakładamy top, utwardzamy, przecieramy paznokcie cleanerem. I gotowe! – możemy ciszyć się długimi paznokciami.

Co robić z odrostami i jak ściągnąć paznokcie żelowe?

Jeśli nałożone wcześniej paznokcie żelowe trzymają się mocno, a jedynie mamy odrost – nie musimy ich zdejmować. Wówczas spiłowujemy pilnikiem lub frezarką warstwę lakieru a następnie kładziemy żel w miejsce odrostu. Po utwardzeniu nanosimy jeszcze jedną, cienką warstwę żelu na cały paznokieć i wygładzamy powierzchnię pilnikiem. Jeśli paznokcie odchodzą, spróbujmy delikatnie je ściągnąć przez podważenie. Nie zrywajmy na siłę, bo możemy zrobić to wraz z naturalnym paznokciem lub jego częścią. Jeśli chcemy całkowicie pozbyć się żelu, postępujemy tak jak w przypadku hybryd, mocząc paznokcie w acetonie, przez dłuższy czas. Możemy także spiłować warstwę żelu za pomocą frezarki, ewentualnie pilnika. Uważajmy, aby przy tym nie spiłować swojej naturalnej pytki.

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Moda

Przedłużanie paznokci żelem krok po kroku – część 1

Nadbudowa pytki paznokcia, czyli  przedłużanie paznokci za pomocą żelu nie jest takie trudne, jakby się mogło wydawać. Umiejąc malować paznokcie hybrydą, posiadając podstawowy sprzęt, znając kilka tajników, po dokupieniu kilku preparatów – bez problemu wykonamy ten zabieg w domu. Przedłużanie paznokci jest czasochłonne. Na początku musimy sobie zarezerwować około 3 – 3,5 godziny. Z czasem, gdy dojdziemy do wprawy, czas ten będzie coraz krótszy – około 2 godzin.

Co będzie potrzebne?

Jeśli samodzielnie malujesz poznacie hybrydą, podstawowe sprzęty, akcesoria i preparaty już masz . Pisałam o tym w poście o hybrydach (tutaj). Dla przypomnienia, niezbędne będą: lampa UV lub UV-LED, frezarka, pilniki i pytki polerskie, cleaner, waciki bezpyłowe, lakier hybrydowy, baza, top, waciki bezpyłowe. Oprócz tego, do przedłużania paznokci potrzebne będą: żel światłoutwardzalny, najlepiej samopoziomujący, pędzelek oraz formy papierowe ze skalą. Żele rożnych firm różnią się konsystencją, jedne są bardziej płynne, inne geste – tak naprawdę same musimy popróbować, który preparat najbardziej nam odpowiada. Dlatego na początek, lepiej zacząć od pojemniczka o małej pojemności. Żele dostępne są też w rożnych kolorach, mogą być przezroczyste, mleczne, różowe, beżowe albo nude. Kolor żelu ma to znaczenie, jeśli chcemy malować paznokcie lakierem transparentnym, lub robić manicure typu french.

Przygotowanie pytki

Pytkę paznokcia przygotowujemy, tak samo jak do malowania hybrydy. odsyłam do postu – Manicure hybrydowy dla początkujących część 2. Naturalna pytka paznokcia, na którą chcemy nanieść żel, powinna być skrócona i wystawać około 1-2 mm ponad miejsce przyrostu. Na odtłuszczoną, wypolerowaną, płytkę nakładamy bazę, którą utwardzamy w lampie.

źródła zdjęć: www.pinterest.com