Dom, Styl życia, Zdrowie i uroda

Czy walka ze smogiem, to walka z wiatrakami?

Dlaczego smog  truje?

Czy walka ze smogiem, to walka z wiatrakami?O smogu spowijającym duże metropolie mówi się wiele. Zanieczyszczone powietrze bardzo niekorzystnie wpływa na stan zdrowia społeczeństwa. Cząsteczki zawieszone w smogu, w zdecydowanej większości mają silne właściwości rakotwórcze (np. benzo-a-piren, dioksyny). Pyły smogowe są przyczyną chorób płuc, oskrzeli, astmy, alergii, chorób serca. Jak wskazują badania, już teraz smog zbiera swe śmiertelne żniwo. Prognozy długoletnie, zwłaszcza jeśli stan powietrza nie ulegnie znacznej poprawie, nie są optymistyczne. Dodatkowo, cząsteczki zawieszone w smogu (np. dioksyny), opadają na glebę na której uprawiane są warzywa i owoce, rośliny, którymi żywią się zwierzęta, które z kolei stają się naszym pożywieniem.

Kotły gazowe, czyli jak walczyć ze smogiem

Czy walka ze smogiem, to walka z wiatrakami?Cząsteczki uwalniane do atmosfery pochodzą w zdecydowanej większości z korzystania z nieodnawialnych źródeł energii (opalanie węglem), dlatego podstawową metodą walki ze smogiem jest modernizacja systemów grzewczych w domach i wymiana pieców na węgiel, tzw. ”kopciuchów”, na kotły gazowe. Niektóre gminy, zwłaszcza te mające najpoważniejszy problem ze smogiem, zwracają koszty takiej inwestycji. Niektóre miasta wprowadzają także zakaz palenia drewnem w kominkach (w Krakowie taki zakaz będzie obowiązywał od września 2019). Dużą rolę odgrywają kampanie promujące rezygnację z poruszania się po mieście samochodami, na rzecz środków komunikacji miejskiej. Na dużą skalę, władze państwowe mogą walczyć ze smogiem, ograniczając wydobycie węgla oraz zastępując nieodnawialne źródła energii – odnawialnymi: wiatraki, systemy solarne, urządzenia wykorzystujące ciepło wód termalnych, spalanie biomasy itp. Energię można pozyskiwać wykorzystując reaktory jądrowe (elektronie jądrowe), które zwłaszcza wśród osób nieznających dobrze tematu, budzą kontrowersje.

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Zdrowie i uroda

Woda z kranu –czy można ją pić? – Część II

Twarda, czy miękka – która woda lepsza?

Woda z kranu –czy można ją pić? - Część III znów musimy się zmierzyć ze stereotypem, że woda twarda jest szkodliwa dla naszego organizmu. Otóż jest wręcz przeciwnie!! Woda tzw. twarda jest dla nas bardzo korzystna, ze względu na bogactwo jonów magnezu i wapnia. Kamień odkładający się w czajniku nie ma nic wspólnego z naszym organizmem i  wbrew powszechnej opinii nie powoduje powstawania kamieni w drogach moczowych . Te tworzą się na ogół ze szczawianów pochodzących z żywności. Woda twarda, pita a bez przegotowania, jest najlepsza  dla naszego zdrowia. Potwierdzają to liczne badania epidemiologiczne. Jony, zwłaszcza magnezu wykazują dobroczynne  właściwości, zapobiegają chorobom serca, chorobom naczyń, wpływają na układ nerwowy. Wapń z kolei odpowiedzialny jest za właściwą mineralizację kości i zębów,wpływa na krzepliwość krwi oraz układ nerwowy. Używanie  wody miękkiej lub uzdatniana  (sztucznie pozbawionej jonów magnezu i wapnia, na rzecz jonów sodu), do gotowania, pozbawia jonów magnezu i wapnia z gotowanej w niej żywności, np. warzyw, mięsa (nawet do 60%).

Woda z kranu –czy można ją bezpiecznie pić? - Część IPrzykładem, jak woda wpływa na zdrowie na pokazują przykłady Finów i Gruzinów. Ci pierwsi, piją wodę miękką, pochodzącą z lodowca. Gruzini – twardą. Zapadalność Finów na choroby serca i naczyń na przestrzeni lat, była na tyle znacząca, w porównaniu z Gruzinami, że Finlandia zdecydowała się na mineralizowanie wody pitnej. Na przestrzeni 25 lat, liczba zgonów Finlandczyków, z powodu chorób serca spała o ok. 73 %. Woda miękka, z kolei jest bardziej korzystna dla sprzętów gospodarstwa domowego, czajników, pralek, ekspresów do kawy. Ze względu na małe napięcie powierzchniowe, łatwo się pieni, wymaga mniejszej ilości  detergentów itp. Woda wodociągowa Polsce,wg obowiązujących norm, uznawana jest za wodę średnio twardą lub twardą. Może nie uzdatniajmy jej na siłę, nie dajmy się omamić reklamom. A kładąc na szali zdrowie nasze, a sprzętów  – odpowiedź chyba dla wszystkich  jest oczywista.

Przekonajmy się dopicia wody, prosto z kranu. Jest ona zdrowa, bezpieczna, tania, a do tego bardzo „eko” (nie kupując wody butelkowanej, nie zaśmiecamy naszej planety kolejnymi tonami butelek z plastiku).

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Zdrowie i uroda

Woda z kranu – czy można ją bezpiecznie pić? – Część I

Woda z kranu –czy można ją bezpiecznie pić? - Część IWoda z kranu – pić czy nie?

Woda z kranu może pochodzić z  sieci wodociągowej lub prywatnego ujęcia, czyli studni (głębinowej lub tzw. kopanej). W pierwszym przypadku, woda płynąca do naszych domów jest  w stu procentach bezpieczna, zarówno pod względem chemicznym jak i mikrobiologicznym. Nad jakością wody wodociągowej czuwają  laboratoria wodociągowe oraz laboratoria Państwowej Inspekcji Sanitarnej. W razie wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości, ujęcie zostaje zamknięte do czasu usunięcia zanieczyszczenia. W przypadku wody studziennej, z prywatnego ujęcia, o jej jakość i bezpieczeństwo musimy zabiegać  sami, oddając co jakiś czas próbki do badań. A zawłaszcza, przed rozpoczęciem korzystania z wody, w przypadku możliwości pocieknięcia wody kanalizacyjnej, po powodziach, podtopieniach.

Woda z kranu –czy można ją bezpiecznie pić? - Część IZdarza się, że woda studzienna zawiera pewnie ilości drobnoustrojów (bakterii, zwłaszcza tzw. kałowych). Nie jest to sytuacja korzystna, gdyż bakterie w wodzie pitnej mogą powodować zaburzenia żołądkowe, zwłaszcza u dzieci lub osób osłabionej odporności. Studnię powierzchniową możemy odkazić za pomocą chloraminy, wsypanej w odpowiednich ilościach w przeliczeniu na kubaturę studni. Niestety nie można tego zrobić w przypadku ujęcia głębinowego. Bywa i tak, że zanieczyszczenie nie powstaje w  samej studni, a w instalacji doprowadzającej wodę do domu .Warto rozważyć  taką możliwość, w przypadku, gdy wyniki badan laboratoryjnych nie będą zadowalające. Podsumowując,  należy  obalić mit, że woda ze studni jest lepsza i zdrowsza od wodociągowej. Śmiem zaryzykować nawet twierdzenie, że to woda z wodociągów, jest bezpieczniejsza dla naszego zdrowia, niż często bywająca poza wszelką kontrolą, woda studzienna.  Dla własnego bezpieczeństwa wodę  studni należy przegotować przed wypiciem.

źródła zdjęć: www.pinterest.com

Zdrowie i uroda

Do czego potrzebny jest nam błonnik?

Błonnik pokarmowy – co to jest ?

Błonnik pokarmowy, inaczej włókno pokarmowe, jest to składnik żywności, który nie ulega trawieniu przez przewód pokarmowy człowieka. Błonnik, to mieszanka substancji o charakterze polisacharydowym: celuloza, pektyny, lub niesacharydowym, np. lignina, kutyna. Rozróżniamy frakcje  błonnika rozpuszczane lub nie rozpuszczalne w wodzie.

Do czego jest potrzebny błonnik?

Do czego potrzebny jest nam błonnik?Błonnik, w naszym układzie trawiennym pełni rolę „szczotki”. Wspomaga ruchy perystaltyczne jelit, jest pożywką dla pożytecznych bakterii (funkcja prebiotyczna), sprzyja regularnym wypróżnieniom. Ponadto błonnik przyczynia się do: mniejszego wchłaniania tłuszczów, wolniejszego rozkładu węglowodanów, obniżenia ciśnienia krwi. Pęczniejący w układzie trawiennym błonnik, daje uczucie sytości. Z tego względu, diety bogate w błonnik polecane są osobom otyłym, zagrożonym miażdżycą, cukrzykom.  Dietetycy zalecają, aby dobowe spożycie błonnika w przypadku kobiet i mężczyzn, wynosiło około 25 gram. Kaloryczność błonnika praktycznie jest bliska zeru (wedle przepisów UE, przyjmuje się, że błonnik ma 2 kcal/g).  Zbyt wysokie spożycie błonnika (powyżej 45 gram/dobę) może mieć negatywne skutki dla zdrowia. Nadmiar  błonnika może powodować  zbyt  biegunki, wzdęcia oraz duża utratę składników mineralnych (zwłaszcza żelaza, wapnia)

Do czego potrzebny jest nam błonnik?Gdzie szukać błonnika?

Pokarmy, które spożywamy, są w różnym stopniu bogate w ten składnik. Źródłem błonnika są warzywa, owoce, nasiona, pełnoziarniste zboża ich przetwory. Bogate w ten składnik pokarmowy są; otręby pszenne, wieloziarniste pieczywo, kasze gruboziarniste, razowy ryż, suszone owce, orzechy. Błonnika pokarmowego nie maja natomiast: alkohol, mięso, masło, jaja, oleje.

źródła: www.pl.wikipedia.org

źródła zdjęć: www.pinterest.com

 

Zdrowie i uroda

Czerwona szminka – klasyka i seksapil

Czerwona szminka – czasem wystarczy tylko ona

Jak dotąd nie wymyślono w makijażu niczego bardziej seksownego, a zarazem eleganckiego i klasycznego, niż czerwona szminka. Usta podkreślone soczystą czerwienią nie potrzebują dodatkowej oprawy – wystarczy puder, róż na policzki, wytuszowane rzęsy. A efekt jest powalający. Czerwona szminka nadaje się zarówno do noszenia na co dzień, jak i na wielkie wyjścia. Pomalowane na czerwono usta, potrafią  „zrobić” stylizację, nawet ze zwykłego T-shirtu i jeansów. Nic nie podkreśla lepiej wieczorowej kreacji, niż właśnie pomalowane na czerwono usta.

Jaki odcień czerwieni ,dla kogo?

Czerwona szminka pasuje do każdego typu urody i do każdej karnacji. Kwestią zasadniczą jest wybór odpowiedniego odcienia. Panie o  typie zimowym urody mogą pozwolić sobie na wszystkie odcienie  czerwieni, od krwistych po burgundy, karminy. Kobiety – lata, powinny postawić na chłodne odcienie typu wiśnia lub burgund.  Paniom – wiosnom pasują czerwienie o odcieniu koralowym, rakowym. Panie, których typ urody zalicza się do jesieni pasować będą ciepłe odcienie czerwieni: cynamonowe, rdzawe, pomarańczowe.

Kobiety wiedziały to od zawsze!

Kobiety od zarania dziejów wiedziałyście w jaki sposób podkreślać. Usta barwiły już Egipcjanki, Rzymianki, Greczynki. Usta na czerwono barwiła pierwsza ikona mody i stylu – Kleopatra. W dziejach nowożytnych, modę na czerwone usta spopularyzował a Coco Chanel. To z jej ust padły słowa:” Nigdy nie jesteś zupełnie naga, jeśli masz na sobie czerwoną szminkę”. Trend zaadoptowały i rozpowszechniły m.in Brigitte Bardot, Marlin Monroe, Elizabeth Taylor, a później  Madonna.  Aktualnie kultowa szminka jest elementem wizerunku współczesnych ikon mody, m.in. Dity von Tesse, Rity Ory, Kate Moss, Anne Hathaway,czy Emma Stone.

źródła zdjęć: www.pinterest.com